Moda dla kobiet o drobnej budowie ciała PDF Drukuj Email
Redaktor: Administrator   
29.11.2008.
 Salon mody odwiedziła pewnego razu klientka z prośbą o radę, jak ma się ubrać przy jej. jak to sama określiła "nieszczęśli­wej figurze". Była to kobieta niska, mająca ,na oko" nie więcej niż 150 centymetrów wzrostu, ubrana w futro nylonowe, kudłate, koloru łososiowego, z wysokim kołnierzem i szerokimi rękawami. Wyglądała jak sno­pek słomy - osoby nie było widać... A tak naprawdę była to niezwykle miła, drobna, zgrabna, proporcjonalnie zbudo­wana pani, która niestety popadła w kom­pleks wzrostu. Jej tok rozumowania był na­stępujący: "Jestem tak mała, że trudno mnie dostrzec - trzeba więc nosić rzeczy śmiałe". Niejedyny to przykład, że małe, drobne, szczupłe kobiety często mają trudności ze znalezieniem właściwego, odpowiedniego dla swojej sylwetki ubioru. Bywa, że z jed­nej skrajności popadają w drugą, robią z siebie "kobietę dziecko", "kobietę - wam-Pa , co rzecz prosta nie wychodzi im na dobre. Zwłaszcza gdy taka szczupła, drobna Pani pełni odpowiedzialną funkcję albo po Prostu  ma już ponad  czterdzieści  lat.

ak więc powinny się ubierać niskie, drobne kobiety?

Naczelna zasada: mała kobieta potrzebuje mało materiału. Nie ma więc mowy o zbluzowaniach, bardzo długich i luźnych żakietach, kloszowych   paltach,   marszczonych   spódnicach.   Drobna   postać   nadmiernie obwieszona materiałem wygląda przysadziście. Bardzo staran­nie trzeba również dobierać futra. Puszyste są w ogóle niewskazane. Wręcz zabronione są jaskrawe kolory i duże wyraziste wzory na tkani­nach, długie spływające na ramiona włosy, bujna grzywa nad czołem, kapelusze z szerokimi rondami, bufiaste, szerokie rękawy. Wyrzec się trzeba również bardzo szerokich pasków, nie obniżać talii, nie nosić trzyćwierciowych płaszczy i tunik.
Mała kobieta ma ubranie blisko ciała. Może nosić rzeczy proste albo lekko dopasowane do figury. Płaszcze wybiera proste albo małe redingoty, kostiumy z małymi, krótkimi żakietami, spódnice wąskie, pli­sowane, zaszyte na biodrach lub lekko do dołu poszerzone. Do nich zaś bluzki wpuszczane do środka, krótkie, tuż za talię sweterki, bolerka i dziane, małe kamizelki. Paski można nosić, ale wąskie, umieszczone w talii.

Najlepsze są suknie jednoczęściowe typu princeska, o talii lekko podwyższonej, proste szmizjerki albo sukienki dwuczęściowe z sięgają­cymi do nasady bioder bluzami. Pionowe plisowanie, drobne zaszewki, fałdki wydłużają sylwetkę. Mniej korzystne są drapowania.
Pantofle oczywiście na wyższym obcasie, lecz nie za wysokie. Rzecz to ogromnie ważna, większość bowiem niskich pań szuka ratunku w wielocentymetrowym obcasie, zapominając, że zniekształci on kary­katuralnie sylwetkę. Całkiem nieodpowiednie są również obcasy zupeł­nie niskie, które czynią taką sylwetkę przysadzistą. W tym wypadku najlepszy jest złoty środek. Podobnie zresztą kapelusze i fryzury mogą być lekko podwyższające, ale bez przesady, a biżuteria dyskretna i drobna.

Prawdę mówiąc wysokie i szczupłe kobiety mają najmniej kłopotów z ubiorem. Właściwie wszystko im wolno. Również współczesna moda wyraźnie faworyzuje ten typ sylwetki. Nic dziwnego, spójrzmy na młode pokolenie - nasze dwudziestolatki są o kilka, a nawet kilkanaście cen­tymetrów wyższe od swoich matek.
Co prawda jeszcze dwadzieścia lat temu kobieta mająca 170 cen­tymetrów wzrostu garbiła  się i  chowała  głowę w ramiona, aby tylko wydawać się mniejszą. Nie nosiła wtedy obcisłych sweterków ani przy-leaających do figury sukien. Dziś na szczęście ten probiem nie istnieje. Wysoka, szczupła pani może nosić rzeczy proste, dopasowane i po­szerzone. Wymarzone dla niej są kloszowe, marszczone i plisowane spódnice, szerokie paski, kapelusze z dużymi rondami, bufiaste rękawy, wysokie golfy i duże kołnierze. Każ­dy fason kostiumu czy spodni jest odpowiedni, podobnie jak i każde futro. Nawet to najbardziej puszyste.

Dla wysokich i szczupłych stosow­ne są również materiały w ostrych kolorach  i tkaniny w duże, barwne
wzory. Jedyna rzecz, na którą należy zwracać uwagę - to drobne man­kamenty, które niekiedy towarzyszą takiej sylwetce. Przykładem są nie dodające uroku "solniczki", czyli wy­stające z przodu kości obojczyków. Oczywiście należy je dyskretnie przy­słonić, wystrzegając się obnażają­cych dekoltów. Zdarza się również, że wysokie i bardzo szczupłe kobiety mają wręcz chude ręce, a zwłaszcza przedramiona. Nie powinny wów­czas nosić sukien bez rękawów. Przy bardzo chudych nogach wystrzegać się powinny zbyt wysokich obca­sów, ale pantofli bez obcasa też zalecić im nie można.

Zmieniony ( 29.11.2008. )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »