Salon mody odwiedziła pewnego razu klientka z prośbą o radę, jak ma się ubrać przy jej. jak to sama określiła "nieszczęśliwej figurze". Była to kobieta niska, mająca ,na oko" nie więcej niż 150 centymetrów wzrostu, ubrana w futro nylonowe, kudłate, koloru łososiowego, z wysokim kołnierzem i szerokimi rękawami. Wyglądała jak snopek słomy - osoby nie było widać... A tak naprawdę była to niezwykle miła, drobna, zgrabna, proporcjonalnie zbudowana pani, która niestety popadła w kompleks wzrostu. Jej tok rozumowania był następujący: "Jestem tak mała, że trudno mnie dostrzec - trzeba więc nosić rzeczy śmiałe".
Niejedyny to przykład, że małe, drobne, szczupłe kobiety często mają trudności ze znalezieniem właściwego, odpowiedniego dla swojej sylwetki ubioru. Bywa, że z jednej skrajności popadają w drugą, robią z siebie "kobietę dziecko", "kobietę - wam-Pa , co rzecz prosta nie wychodzi im na dobre. Zwłaszcza gdy taka szczupła, drobna Pani pełni odpowiedzialną funkcję albo po Prostu ma już ponad czterdzieści lat.
ak więc powinny się ubierać niskie, drobne kobiety?
Naczelna zasada: mała kobieta potrzebuje mało materiału. Nie ma więc mowy o zbluzowaniach, bardzo długich i luźnych żakietach, kloszowych paltach, marszczonych spódnicach. Drobna postać nadmiernie obwieszona materiałem wygląda przysadziście. Bardzo starannie trzeba również dobierać futra. Puszyste są w ogóle niewskazane. Wręcz zabronione są jaskrawe kolory i duże wyraziste wzory na tkaninach, długie spływające na ramiona włosy, bujna grzywa nad czołem, kapelusze z szerokimi rondami, bufiaste, szerokie rękawy. Wyrzec się trzeba również bardzo szerokich pasków, nie obniżać talii, nie nosić trzyćwierciowych płaszczy i tunik. Mała kobieta ma ubranie blisko ciała. Może nosić rzeczy proste albo lekko dopasowane do figury. Płaszcze wybiera proste albo małe redingoty, kostiumy z małymi, krótkimi żakietami, spódnice wąskie, plisowane, zaszyte na biodrach lub lekko do dołu poszerzone. Do nich zaś bluzki wpuszczane do środka, krótkie, tuż za talię sweterki, bolerka i dziane, małe kamizelki. Paski można nosić, ale wąskie, umieszczone w talii.
Najlepsze są suknie jednoczęściowe typu princeska, o talii lekko podwyższonej, proste szmizjerki albo sukienki dwuczęściowe z sięgającymi do nasady bioder bluzami. Pionowe plisowanie, drobne zaszewki, fałdki wydłużają sylwetkę. Mniej korzystne są drapowania. Pantofle oczywiście na wyższym obcasie, lecz nie za wysokie. Rzecz to ogromnie ważna, większość bowiem niskich pań szuka ratunku w wielocentymetrowym obcasie, zapominając, że zniekształci on karykaturalnie sylwetkę. Całkiem nieodpowiednie są również obcasy zupełnie niskie, które czynią taką sylwetkę przysadzistą. W tym wypadku najlepszy jest złoty środek. Podobnie zresztą kapelusze i fryzury mogą być lekko podwyższające, ale bez przesady, a biżuteria dyskretna i drobna.
Prawdę mówiąc wysokie i szczupłe kobiety mają najmniej kłopotów z ubiorem. Właściwie wszystko im wolno. Również współczesna moda wyraźnie faworyzuje ten typ sylwetki. Nic dziwnego, spójrzmy na młode pokolenie - nasze dwudziestolatki są o kilka, a nawet kilkanaście centymetrów wyższe od swoich matek. Co prawda jeszcze dwadzieścia lat temu kobieta mająca 170 centymetrów wzrostu garbiła się i chowała głowę w ramiona, aby tylko wydawać się mniejszą. Nie nosiła wtedy obcisłych sweterków ani przy-leaających do figury sukien. Dziś na szczęście ten probiem nie istnieje. Wysoka, szczupła pani może nosić rzeczy proste, dopasowane i poszerzone. Wymarzone dla niej są kloszowe, marszczone i plisowane spódnice, szerokie paski, kapelusze z dużymi rondami, bufiaste rękawy, wysokie golfy i duże kołnierze. Każdy fason kostiumu czy spodni jest odpowiedni, podobnie jak i każde futro. Nawet to najbardziej puszyste.
Dla wysokich i szczupłych stosowne są również materiały w ostrych kolorach i tkaniny w duże, barwne wzory. Jedyna rzecz, na którą należy zwracać uwagę - to drobne mankamenty, które niekiedy towarzyszą takiej sylwetce. Przykładem są nie dodające uroku "solniczki", czyli wystające z przodu kości obojczyków. Oczywiście należy je dyskretnie przysłonić, wystrzegając się obnażających dekoltów. Zdarza się również, że wysokie i bardzo szczupłe kobiety mają wręcz chude ręce, a zwłaszcza przedramiona. Nie powinny wówczas nosić sukien bez rękawów. Przy bardzo chudych nogach wystrzegać się powinny zbyt wysokich obcasów, ale pantofli bez obcasa też zalecić im nie można.
|