Nie jesteśmy krajem kobiet wiotkich. Na szczęście coraz więcej z nas wypowiada walkę kilogramom ponad normę, lecz skutki tego sq, jak dotychczas, mało widoczne. Co ma robić kobieta tęga, aby ładnie wyglądać? Na ogół kobiety tęgie zdają sobie sprawę, że muszą nosić wyszczuplające fasony sukien, płaszczy czy kostiumów. Często jednak zapominają, że nie mniej ważny jest odpowiednio dobrany rodzaj, kolor i wzór materiału, że torebko, kapelusz lub biżuteria odgrywają również istotną rolę. Zajmijmy się więc tymi drobiazgami.
Zacznijmy od materiałów. Najodpowiedniejsze są ściśle tkane, o powierzchni gładkiej, matowej, na której wyraźnie uwydatniają się cięcia i stębnowanie. Może to być flanela, elana, elanobawełna, grubszy jedwab, a nawet drobny tweed, gabardyna itp.. Tkaniny puszyste, o bardziej fantazyjnych splotach, np. typu boucle, zostawimy szczupłym. A już absolutnie zrezygnujemy z lam i brokatów oraz wszelkich materiałów błyszczących, ponieważ załamywanie się światła na ich powierzchni czyni i tak wypukłe kształty jeszcze bardziej obfitymi. Niepożądane są również szyfony i inne tkaniny zwiewne i przezroczyste, spod których kokieteryjnie prześwitują wałeczki tłuszczu. Dobre są wszystkie odcienie szarości, beże, brązy, granat, czerń. Można wybrać kolory stonowane, zgaszone, zimne, bo optycznie zmniejszają kształty. Do szczególnie wyszczuplających zalicza się kolory: granatowy, ciemnozielony i fioletowy. Nie trzeba rezygnować z kolorów jasnych, pastelowych, rozbielanych, ale wystrzegać się nasyconych, jaskrawych (czerwonego, pomarańczowego, żółtego).
Wzory duże, agresywne, bardzo kontrastowe są w ogóle zabronione. Natomiast im niższa sylwetka, tym drobniejszy wzór. Wybierajmy wzory krawatowe, małe kwiatki, "łączki", drobne paski (naturalnie pionowo ustawione), pepitki, groszki, jodełki, ale... wskazane jest, aby nawet te małe wzory były stonowane. Na granatowym tle białe grochy poszerzają, a już na jasnobeżowym są do przyjęcia. Ze wszech miar godny polecenia jest klasyczny styl ubioru, który również narzuca rodzaj tkaniny. Rezygnujemy więc z efektownych, a tanich materiałów. Lepiej mieć w szafie mniej rzeczy, lecz w dobrym gatunku. Szczególnie wskazane, jako wydłużające sylwetkę, są wszystkie modele z pionowymi cięciami i stębnowaniami. Dobre efekty dają ukośne boczne zaszewki zakończone na linii biustu. Cięcia poziome stosujemy bardzo ostrożnie, zaś z fasonów asymetrycznych w ogóle rezygnujemy. Kobiety tęgie mające przeważnie krótką szyję i niebrzydki dekolt niechaj zrezygnują z "łódek" przy szyi, wysokich golfów, dużych marynarskich oraz małych typu "bebe" kołnierzy i pozostaną przy płasko leżących półgolfach i wycięciach u nasady szyi. Najbardziej jednak wskazane są dekolty w szpic, karo albo półkola i niezbyt duże kołnierze z wykładanymi klapkami.
I jeszcze jak zwykle sporna sprawa długości. Nie dajmy się zwariować modzie. Sukienki odkrywające kolana są dla tęgich nie do przyjęcia, podobnie jak i suknie sięgajqce poniżej połowy łydki. Długie, do ziemi, mogą być, ale naturalnie balowe. Najbezpieczniejsza długość - od 5 do 15 centymetrów poniżej kolan. Poza tym kobieta tęga pamięta o następujących sprawach. Unika jak ognia wszystkiego, co za bardzo podkreśla figurę, więc przyciasnych spódnic, sweterków i bluzek oraz wszelkich obfitości w ubiorze (rzeczy marszczonych, kloszowych, układanych, zbluzowanych, z fal-banami); jeśli nosi spódnice układane - fałdy zaszyte sq na linii bioder.
Unika sukien bez rękawów (zbyt obfite ramię lepiej zakryć choćby krótkim rękawem) i preferuje normalne, wszywane albo raglanowe rękawy, nie lubi kimon i szerokich rękawów. Nie podkreśla talii, zwłaszcza szerokim paskiem. Uwielbia fasony, w których można się obejść bez paska, a więc: suknie-płaszcze bez przecięcia w talii, swetry i bluzki noszone na wierzch spódnicy, a jeśli już nosi pasek, to wąziutki, umieszczony w talii albo odrobinę poniżej talii. Nie nosi nigdy puszystych futer i kołnierzy z lisa. Paniom niskim i tęgim zalecić można następujące stroje: płaszcze typu małe redingote z lekko dopasowaną górą i lekko poszerzonym dołem albo płaszcze klasyczne o linii prostej. Wszystko raczej bez pasków, naszywanych kieszeni, patek z tyłu. Kostiumy wymodelowane za pomocą włosianki są niebezpieczne, godne natomiast uwagi są kostiumy małe, miękkie, lekkie. Żakiecik długości nieco poniżej bioder, zaszewki minimalnie zaznaczające figurę, nieduże klapki i kołnierzyk. Spódnica prosta lub poszerzana zaszytą fałdą. Korzystne sq również spódnice z przykrótkimi płaszczykami (długość 3/4) uszyte z tego samego albo ciemniejszego materiału. Sukienki proste, lekko dopasowane pionowymi cięciami albo lekko poszerzone, typu princeski. Niewskazane paski, nawet wąskie. Dekolty małe.
Spódniczki proste z pionowymi cięciami lub stębnowaniami. Mogą być leciutko poszerzone w dole bocznymi szwami. Bluzki i swetry noszone tuż za talię, na wierzch, o parę tonów jaśniejsze od spódnicy. Spodnie są bardzo ryzykowne. W razie konieczności nosimy je z bluzką, swetrem lub żakietem w tym samym kolorze. Ten sam kolor od stóp do głów podwyższa i wysmukla sylwetkę. Kapelusze wyłącznie małe, skromne, z niezbyt wysoką główką. Przesada nie ratuje sytuacji. Lepiej też zrezygnować z oblepiających głowę dzianych czapeczek i kapeluszy z dużym rondem. Torebki, jeśli już większe, to koniecznie płaskie. Mała pulchna kobieta z dużą pękatq torbq budzi wesołość. Pantofle typu czółenko (głębiej wycięte wydłużajq nogę) na obcasie średniej wysokości. Nie nosimy płaskich obcasów, bo sylwetka staje się ciężka, ani zbyt wysokich - bo wygląda karykaturalnie. Biżuteria skromna, stosowana z umiarem. Jeżeli klipsy - to małe, Jeśli korale - to niezbyt wiele rzędów i nie za grube. Korzystne są wisiorki na krótkim łańcuszku lub jeden rząd płaskich korali. Obroże wykluczone! |