|
Redaktor: Administrator
|
|
29.11.2008. |
Łatwo się domyślić, że rzecz będzie o tym, jak powinnyśmy się ubierać na różne niecodzienne okazje. Nie są to wprawdzie problemy spędzające sen z powiek, ale stwierdzenie, że "pani X zupełnie nie potrafi się ubrać" jest bardzo zbliżone do faktu, że "pan Y nie potrafi się zachować". Bo savoir-vivre to szerokie pojęcie, które obejmuje również modę. Przesadnie wystrojona kobieta jest tak samo źle ubrana jak ta, która w ogóle nie zwraca uwagi, co na siebie wkłada.
Wyjściowych okazji w roku jest jednak sporo. Chodzimy do teatru i na koncerty, bywamy na proszonych przyjęciach, przyjmujemy gości u siebie, jesteśmy uczestnikami bardziej lub mniej hucznych wesel, chodzimy na karnawałowe bale. Żadna rozsądna kobieta nie będzie na każdą z tych okazji szyć sobie nowej toalety. Zawsze jednak musi być ubrana stosownie do okoliczności.
Spektakl teatralny przestał, co prawda, być okazją do demonstrowania najnowszych toalet, ale nie obniżajmy jego rangi. Stać nas w końcu na sprawienie sobie choćby jednej wizytowej sukni. Zresztą sam fakt przebrania się na tę okazję wprowadzi nas w odświętny nastrój i pozwoli wyrazić szacunek dla zespołu teatralnego i aktorów, którzy bądź co bądź grają dla nas.
Na wizytę czy koncert, do teatru czy lokalu, wręcz niezastąpiona, zwłaszcza w okresie jesienno-zimowym, jest mała czarna sukienka. Ponieważ nie są to suknie, które szyjemy zbyt często, decyzja wymaga zastanowienia. Osoby prowadzące umiarkowane życie towarzyskie wybiorą fasony skromniejsze (patrz drugi typ sukni-bazy). Mamy wtedy większą gwarancję, że suknia szybko się nie opatrzy, a poza tym można ją efektownie odmieniać wieczorową biżuterią. Podobną rolę jak mała czarna suknia spełniają również wizytowe czarne kostiumy z ładnymi jedwabnymi bluzkami i garsonki (patrz trzeci typ sukni-bazy). To klasyczne rozwiązanie wizytowej czarnej sukni jest o tyle korzystne, że nie wychodzi zbyt szybko z mody.
Mała czarna suknia nie jest jedynym rozwiązaniem na niewielkie okazje wyjściowe. W pełni uprawnione są również suknie w innych kolorach, zawsze jednak w kolorach modnych w danym sezonie albo naturalnych (patrz wszystkie trzy typu sukni-bazy). Szyje się je z wełny, grubego jedwabiu, ładrięj dzianiny. Sukienki balowe 'sprawiają nam; wiele kłopotów: najpierw trzeba znaleźć materiał choćby trochę odmienny od powszechnie sprzedawanych, wybrać odpowiedni, dostatecznie oryginalny fason i nie szczędząc kosztów dać do uszycia. Wkładamy taką suknię raz czy dwa w karnawale, po czym wieszamy do szafy, a przed następnym sezonem z bólem stwierdzamy, że suknia jest już niemodna, że się opatrzyła i w ogóle do niczego się nie nadaje. Taka jest niestety cena prawdziwej długiej balowej sukni, majestatycznej albo powiewnej.
Karnawałowe suknie szyjemy z lamy, brokatu, ciężkiego jedwabiu, miękkiej wełny, szyfonu i koronki. Jakie fasony? Długie z materiałów miękkich i powiewnych mają na ogół dopasowaną górę i szeroki, o-pływający w fałdy dół. Te suknie lubią kolory jasne i są odpowiednie dla kobiet młodych i szczupłych. Długie suknie z materiałów ciężkich mają linię dzwonu albo futerału. Lekko rozszerzająca się ku dołowi suknia z wełny albo z weluru jest idealnym fasonem dla kobiety tęższej. Natomiast błyszczące suknie z lam i brokatów polecamy tylko szczupłym paniom. Balowa suknia może być również krótka, ale wówczas powinna być supermodna. Wyjściem kompromisowym i najbardziej życiowym jest długa czarna spódnica i odpowiednio strojna bluzka, albo też suknia (długa lub krótka) z nierzucającego się w oczy materiału (wełniana żorżeta, ciężki jedwab). Ten strój daje większq możliwość manewru: bluzki można przerabiać i zmieniać, do sukni zaś nosić nawet bardzo strojną, ale zawsze modną balową biżuterię oraz dodatki. Jak się ubrać na sylwestra składkowego, urządzanego w domu? Przede wszystkim należy przeprowadzić dyskretny wywiad, w czym wystąpią pani domu i inni zaproszeni goście. W zależności zaś od tego włożyć bardziej lub mniej strojną suknię. Pani domu, w którym urządzany jest sylwester nie powinna ukazać się w najbogatszej toalecie. W tym wypadku wachlarz ubiorów jest bardzo szeroki. Bywają domowe sylwestry bardzo strojne i bardzo skromne. Na ogół jednak obowiązuje strój wieczorowo-koktajlowy. A więc suknie z większymi dekoltami i strojniejsza biżuteria.
Nie zapominajmy jednak i o letnich sukniach wizytowych. Towarzyskie życie nie kończy się przecież w karnawale. Na okres wiosenno--letni przypada co najmniej połowa popularnych imion i całkiem pokaźna liczba wesel. Co włożyć na te okoliczności? Przede wszystkim zrezygnować z zimowych sukien karnawałowych. Są zbyt ciężkie, majestatyczne, podczas gdy letnie suknie wizytowe powinny być lekkie, wesołe, kolorowe. Najczęściej szyjemy je z wzorzystego jedwabiu sztucznego lub naturalnego; fasony albo w stylu romantycznym (w falbanki, riuszki, szczypanki), albo w stylu klasycznym (np. elegancka, układana w fałdy szmizjerka).
Stroje weselnych gości powinny być dostosowane do poziomu przyjęcia weselnego. Przy bardzo wystawnym - odpowiednio strojniejsze, przy skromnym - bardziej powściągliwe. Strojem można wyrazić szacunek lub lekceważenie, popełnić nietakt, strzelić gafę. Weselni goście, a zwłaszcza matki nowożeńców nie powinny występować w czarnych sukniach. Mogą jednak wybrać wzorzysty jedwab o czarnym tle. Stosowne będą również jasne, jednobarwne suknie i kostiumiki z dzianiny, miękkiej wełenki, szantungu, żakardowego jedwabiu. Ostrożnie z sukniami koronkowymi. Często panna młoda występuje w białej ślubnej toalecie koronkowej. Nie róbmy jej konkurencji, przynajmniej w dniu jej ślubu... Na hucznych weselach można wystąpić w długiej spódnicy z wzorzystego jedwabiu i jednokolorowej, harmonizującej ze spódnicą, jedwabnej strojnej bluzce. |
|
Zmieniony ( 29.11.2008. )
|
|
GościmyOdwiedza nas 15 gości
|