|
Zwyciezy sie komune dopiero wtedy, gdy uda sie tak naprawde zbudowac panstwo, w ktorym Polacy beda czuli sie za nie wspolodpowiedzialni. Pierwszym stopniem owej wspolodpowiedzialnosci jest rozpoznanie oczywistosci, ze wlasciwie do teraz bylismy rzadzeni przez spadkobiercow dawnych zbrodniarzy i ciemiezycieli, i dlatego w sumie musimy wnikliwie i doglebnie rozpoznac wewnetrzne struktury AW S -u - powinno to byc naszym imperatywem, ktory stanowi najwazniejszy problem polityczny polskiej prawicy, i nie tylko prawicy, ale polskiego etosu w ogole. Rok 1998 musi przyniesc rozstrzygajace w tym wzgledzie ustalenia i pewnik czy bedziemy mieli autentyczne swoje panstwo - Polske! - czy tez tylko polsko-jezyczne terytorium zwane Polska. Musimy takze byc merytorycznie i politycznie uswiadomieni, ze w tej chwili kiedy to pisze - za taktyka i antyrzadowa propaganda SLD, stoi przede wszystkim nadzieja na szybkie skomplikowanie AW S -u i przeciaganie na swoja strone Unii Wolnosci - istotnego wroga polskich imponderabiliow. Powinno sie wyciagnac wnioski i pomyslec jakie moga byc np. konsekwencje z faktu wyslania listu Prymasa Polski na temat ojca Rydzyka w sprawie jego wypowiedzi w Radio Maryja , co wywolalo dyskusje (jezeli nie polaryzacje) roznic zdan na temat roli Kosciola. Kto wie czy nie pojawi sie teza w spoleczenstwie, ze byc moze mamy juz dwa Koscioly w Polsce - jeden, ktorego symbolem i ostoja jest Radio Maryja i jego Dyrektor ojciec Tadeusz Rydzyk, a drugi (kosciol) interpretowany przez Tygodnik Powszechny z ks. Tischnerem i Jerzym Turowiczem na czele. Ci ostatni, planowo czy nie, z cala pewnoscia przyczyniaja sie do polaryzacji polskich rodzin w Kraju, ktore swoja ignorancja (niestety) nie wiedza, albo nie zdaja sobie sprawy, bo ludzie przewaznie nie czytaja - poza ogladaniem tendencyjnej telewizji - ze te lewacko-liberalne srodowiska swoim jazgotliwym przekazem, przyczyniaja sie w duzej mierze do zaszczepienia wsrod publicznosci religijnego relatywizmu, a przez to dla wielu katolikow prawdziwe nauki Kosciola przestaly byc oczywistoscia i punktem odniesienia samej religii w zyciu publicznym tego co Boskie, a co cesarskie. Jezeli zalezy nam na zakodowaniu w naszych duszach polskiego etosu, to nie powinnismy sie zgodzic, by pod haslem tak zwanego rozdzialu Kosciola od panstwa, propagowano rozdzial Kosciola od spoleczenstwa. Czy Katolik ma byc zamkniety w gettcie prywatnosci? I oskarzany argumentami strony przeciwnej o przeniesienie do Kosciola podzialow politycznych ? Coz to za oczywiste bzdury! Kardynal Eugenio Pacelli w r.1947 juz jako Papiez Pius XII w swym oredziu Bozonarodzeniowym powiedzial: ...Pietnem wycisnietym na czolo naszych czasow jest coraz jawniej wystepujaca sklonnosc do nieszczerosci. Staje sie ona przyczyna wszelkiego rozpadu i upadku. Brak prawdziwosci wydaje sie obecnie podniesieniem do rangi metody politycznej promowania i knowan jawnych czy ukrytych wrogow Kosciola, tak zwanych spolecznych autorytetow moralnych . Sadzac z powyzszego wynika, ze juz wowczas Pius XII przestrzegal ludnosc przed zludnymi i symptomatycznymi, ale brzmiacymi sympatycznie haslami gloszonymi przez owe autorytety , dla ktorych wartosci naczelne takie jak rodzina, wlasnosc i tradycja chrzescijanska byly antyteza spolecznego dzialania. W sumie kazde spoleczenstwo zniewolone calkowicie przez srodowiska liberalno-lewackie moze byc pewne, ze wspolpraca z nimi bedzie jednostronna i sluzebna w odniesieniu do celow tego srodowiska - podobnie jak poprzednio w stosunku do narzuconego marksizmu. Gdyby ktos chcial oddac w tej perspektywie cesarzowi co cesarskie - dla Pana Boga nie zostaloby nic! Analogicznie - filozof rosyjski Mikolaj Bierdnajew, zmarly w Paryzu gdzies okolo r. 1948, juz przed tym zaokraglil te formule: Panstwo Komunistyczne nie jest zwyczajnym panstwem sekularyzowanym. Ono zada od czlowieka, aby oddawal mu nie tylko co cesarkie , ale i tez wszystko co Boskie . Dzisiaj w kraju sytuacja jest taka, ze glowne srodki przekazu sa w rekach jednego obozu ideologiczno-kulturowego, a ludzie naiwni, oszolomieni i manipulowani propaganda. Jesli sytuacja w tej mierze nadal bedzie taka, to uwazam, ze nic w Polsce nie zmieni sie na lepsze. Nie jestem slepym zwolennikiem przystapienia do Unii Europejskiej na kazdych warunkach - na przyklad za cene rezygnacji z polskich imponderabiliow, nie mniej uwazam za bzdurne enuncjacje, ze Unia Europejska i Pakt Atlantycki zycza sobie rzadow SLD, albo Unii Wolnosci, ze rzady zachodnie boja sie polskich konserwatystow , narodowcow i katolikow, bo ci moga utrudniac stosunki handlowe i ograniczyc wolnosc . Spoleczenstwo w kraju ciagle slyszy, ze AWS nie ma autorytetow , gdyz te sa wylacznie w Unii Wolnosci, ktora powinna wydelegowac premiera, a zapewne i ministrow. Po wiekszej czesci tych samych, co w l. 1990-93, a nawet przedtem, to znaczy tak jak ja to rozumiem - dworakow PRL-u! Innymi slowy gigantyczna spoleczna manipulacja i pranie mozgow, razace propagandowe hasla, analogiczne w formie i na modle Goebbelsowska jakie byly drukowane w swoim czasie w pseudointelektualnym DAS REICH - tygodniku niemieckim, kolportowanym i sprzedawanym w Warszawie i calym Generalnym Gubernatorstwie (czyli okupowanym przez hitlerowcow kraju). Propagowal on absolutna i nieodzowna teze, ze tylko niemiecka nordycka KULTURA zdola zbawic przyszla EUROPE (sic! - J.B.). Cala lawina slow podobnych w formie do jazgotu hitlerowskiej, tej intelektualnie brzmiacej, propagandy, plynela na nieuswiadomione spoleczenstwo juz na dwa miesiace przed ostatnimi wyborami parlamentarnymi 1997 w naszej Ojczyznie. Glownym motywem scalajacym lewice jest to, ze lubi ona byc zawsze w masie, (SLD lub Unia Wolnosci): pierwsza nienawidzi indywidualnych wartosci rodzinnych, druga zas traktuje je zdawkowo i instrumentalnie. Dlatego skoro sama nie moze (czy nie pragnie) sie zmienic, zmienia swiat, zeby dopasowac go do siebie (vide Balcerowicz). Ale swiata tak latwo i tak po prostu zmienic sie nie da, gdyz broni go system wartosci i zasad, i - mam nadzieje - prawo zdrowego rozsadku. Te wlasnie wartosci sa istotnym wrogiem lewicy, z tego tez powodu sa przedmiotem nieustajacych atakow. W ich miejsce chca wprowadzic wartosci nowe , inne. Dlatego lewacki liberalizm tak bardzo boi sie ujawnic cala prawde o sobie (podobnie jak masoneria i jak poprzednio lewica komunistyczna), jest zaprzeczeniem wszystkich wartosci, zasad, a tym samym podwaza wlasciwy porzadek rzeczy. Parafrazujac haslo: prawda was wyzwoli , mozna rzec prawda ich zabija . Liberalistyczny socjalizm w zyciu spolecznym i gospodarczym jest jak rakotworcza choroba organizmu, ktora degeneruje prawdziwa wolnosc, a tym uzaleznia ludzi od panstwa, czyli laski czy nielaski nomenklatury i od podleglemu jej aparatowi urzedniczemu. O tym co dobre, a co zle w systemie prawnym lewicy, decyduja gremia uzurpatorskie. A wszystko niby dla dobra narodu , et all . Ustalona juz metoda tych zmian jest swoista nowomowa tendencyjnego wartosciowania. Na wywolanie ludzkiej niezgody uzywa sie slow: oszolom , antysemita czy skrajna prawica . Chodzi przeciez o to, zeby ferowac wyroki - hasla negatywno-ublizajace w strone przeciwna. Jak wspomnialem przed tym, lewica nie moze istniec bez pasozytowania na jakims ludzkim zbiorowisku . Pragnie ona byc tym lepszym . Jej decydenci potrafia modnie sie ubierac, wytwornie wyrazac i zachowywac. Byc na pierwszej linii , zapominajac wygodnie i obludnie w danym momencie o calej swojej czerwonej przeszlosci. Nie jest bowiem tajemnica, ze dzisiejsi liderzy Unii Wolnosci tzw. europejczycy byli przeciez do niedawna sztandarowymi pastorami Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej! Tacy jak Balcerowicz, Geremek, Kuron, Mazowiecki, Modzelewski, Bratkowski i ich doradcy w osobach Wielowiejskich, Stommow, Suchockich, Kiszczakow, Gebhartow, Jastruniow i marionetkowego Walesy et consortes ! Dzisiaj za to, sluzy tymze europejczykom kazda reklama, chocby ta negatywna, za co czesciej goszcza na ekranach telewizyjnych, na lamach gazet i pism brukowo-bulwarowych wlacznie. Wiosna i latem 1992r. ogladalem w Warszawie poranny program telewizyjny p.t. Zapraszamy do Trojki , prowadzony przez krolujaca wowczas Monike Olejnik - femme ideale , przysluchiwalem sie wykretnym wypowiedziom politykow owczesnej Unii Demokratycznej i podobnych im kameleonow. Cale to towarzystwo w swoich, ze tak nazwe, aksjomatach pomijalo istotne rzeczy, nigdy nie odpowiadalo na pytania prostolinijnie - jednoznacznie, ale wyraznie wymijajaco i za wszelka cene dazac do konsensu z rozmowcami. Wszystko wskazuje na to, ze problem rozpoczyna sie wraz z kojarzeniem prawicy ze slowem prawy i lewicy ze slowem lewy (zly, nieprawdziwy). Uznaje takie kryteria jak - koniecznosc odnoszenia sie z szacunkiem do drugiego czlowieka, poprzez przedstawianie mu w swoich wypowiedziach prawdy i nie dazenia do oszukania go we wzajemnych kontaktach - za priorytetowe. Rasowy lewicowiec to ten, ktory nie liczy sie z drugim, ktory uwaza siebie za pepek swiata. Obecnie w Polsce widac wyraznie, ze ataki lewicy roznej masci - od spoleczno-politycznej az do duchownych z jej intelektualistami, autorytetami spoleczno-moralnymi , propagujacymi mniej lub wiecej zaciekle ideologie Kosciola otwartego , liberalno-chlonnego na wszelkie propozycje postepowo nowatorskie o zacieciu demokratycznym z kregow Tygodnika Powszechnego i jego Wieziowych i Znakowych przybudowek - byly afrontem skierowanym na Kosciol autentycznie polski. Tradycyjny i prawdziwy. Co wiecej, ataki te w roznej formie tak naprawde nie slabna do dzisiejszego dnia. Typowym i znamiennym przykladem, bolesnym w formie i tresci jest przeciez uporczywe dyskredytowanie Radia Maryja - jego zwolennikow i samego Ojca Rydzyka. Dlaczego? - pytam. Przeciez Kosciol w Polsce byl przez stulecia punktem odniesienia religijno-moralnego. Dzieje sie tak dlatego, ze zestawienie norm moralnych, chrzescijanskich z praktyka spoleczna i poliytyczna ... wi?cej ť
|