|
Warto pamietac, ze surowice robi sie wlasnie z jadu zmii . Ks. Witold Bock, duszpasterz dziennikarzy Do mojej zony zadzwonila znajoma z Petersburga: wysluchawszy wiadomosci tamtejszej telewizji odniosla wrazenie, ze dostalem 20 lat wiezienia. Papuga narodów Wiadomosc o skazaniu Urbana byla tego dnia jedna z czolowych informacji z zagranicy w rosyjskich telewizjach i radiostacjach. Znajoma przypuszczala wiec, ze chodzi o 20 lat odsiadki za papieza, bo przeciez nie moze byc tyle szumu o 20 tysiecy zlotych. Po raz pierwszy od wielu lat Polska wybila sie w Rosji na czolo wiadomosci z zagranicy. Jest to wielki sukces polskiego panstwa. Wladze RP, podobnie jak hiszpanscy Bourbonowie w epokach kostiumowych, za nadrzedny sens i cel swej polityki zagranicznej uwazaja kwestie prestizowe. Zeby Parlament Europejski wsród ofiar Oswiecimia wymienial Polaków przed pederastami, a nie po nich, albo zeby na cmentarzu we Lwowie byl taki, a nie inny napis itp. Co tydzien polityka zagraniczna Warszawy bzyka w innych krajach jak natretna mucha. Melduje, Panie Prezydencie K., ze dzieki mnie zwyklym Rosjanom przypomniano, ze istnieje Polska. Po raz pierwszy od upadku PRL rzecznik generala Jaruzelskiego dobrze przysluzyl sie wiec ojczyznie. Dwa numery II: papiez i Elzbieta Prokuratura powolywala sie na tysiac listów na ogól kserograficzne odbitki dane ludziom do podpisania a mówiacych, ze urazilem ich uczucia religijne. Oskarzono i skazano mnie wszakze za zniewazenie papieza jako wladce panstwa watykanskiego, gdyz tylko ten znaleziono na mnie paragraf. Wywodzono, ze role J.P. II jako glowy Kosciola i panstewka Watykan sa nierozerwalne. Pomijajac Tybet, który stanowi czesc Chin, i Dalaj Lame bedacego emigrantem, sa tylko dwa wyznania, gdzie glowa Kosciola jest zarazem glowa panstwa: Watykan i Wielka Brytania. Wyobrazmy wiec sobie, ze zelzylem królowa Elzbiete II piszac np., ze jest to wstretne babsko, poniewaz gani bardzo meskie stroje, jakie wklada jej wnuk Harry, podczas gdy sama ubiera sie jak rzeznikowa z Mlawy na nabozenstwo u ks. Jankowskiego. Wystawmy sobie równoczesnie, ze sad skazuje mnie nie za obrazenie glowy panstwa, lecz za urazenie uczuc religijnych anglikanów. Alez by sie publicznosc dziwowala! Jest to zas dokladne symetryczne odwrócenie tego, co ze mna sad zrobil. Konstytucja zobowiazuje polskie wladze panstwowe do równego pod wzgledem prawnym traktowania wszystkich wyznan. Gdybym to samo, co o panu papiezu, napisal o jakims najwazniejszym mulle, rabinie czy pastorze, nie byloby na mnie paragrafu, gdyz ci duchowni nie stoja na czele zadnych panstw. Czyz wiec uprzywilejowujac papieza ze wzgledu na panstwowy status Watykanu sad nie poczyna sobie na przekór konstytucji? Kwestia ta spac mi i jesc nie daje. Jezeli zniewazylem papieza, to zrazu doznal on tej krzywdy tylko w obrebie grona Czytelników NIE , w wiekszosci i tak slabo milujacych kler. Wojtyla i jego interes Dzieki wytoczeniu mi procesu telewizje, rozglosnie i prasa nauczyly zas ogól niemal na pamiec najpodlejszych fragmentów felietonu Obwozne sado-maso . Gdyby wiec mój tekst naprawde byl krzywdzacy papieza, realnie nie ja jestem glównym jego krzywdzicielem, lecz polscy stróze prawa broniacy rzekomo przywódcy katolików. Oslaniajac z pozoru papieza w rzeczywistosci wchodza w role mojego glosnika i papiezowi dokopuja. Wskazuje tu tylko na przeciwienstwo intencji i skutków. Wojtyle to wszystko nic nie szkodzi, bo i tak jest w Polsce rozpieszczany i okadzany. Gusty i kary Mam wielka kolekcje opinii aprobujacych skazanie mnie (choc kara jest zbyt niska). Sens tych wypowiedzi jest taki, ze mój felieton o papiezu ludziom sie nie podoba, poniewaz papiez im sie podoba. Nieladnie tak o starym czlowieku , to duma Polski i najwiekszy autorytet , goscia sie nie obraza itp., itd. Na ogól rozumowanie jest nastepujace: skoro felieton mi sie nie podobal, ukaranie autora jest sluszne. Gdybym wiec obrazil kogos, kogo publicznosc nie lubi, karanie mnie uchodziloby za nietrafne, a nawet oburzajace. Podobna mysl przebijala z sadowego, ustnego uzasadnienia wyroku. Wymiar sprawiedliwosci idzie za wyobrazeniami ludu, wiec nie karze sie dziennikarzy lzacych nielubiane glowy panstw: Lukaszenke, bylego Kuczme, Fidela Castro, tego z Korei Pln., Putina itp. Ocena trafnosci represji zalezy wiec nie od tego, co uczynil obrazajacy kogos autor, ale od tego, co czynil obrazany. Wyjasnic wiec musze, ze osobistosci powszechnie nielubianej nigdy bym nie lzyl. Jest to specjalnosc dzienników Fakt i Super Express , które na aresztowania zabójców czy pedofilów reaguja epitetami potwór , odrazajacy wyrzutek i jeszcze bardziej kwiecistymi. Piekna sedzia Barbara Laskowska osadzila bestie Jerzego Urbana napisal np. 26 stycznia Super Express , w czym dostrzegam przesade, bo B. Laskowska jest tylko bardzo ladna. Tabloidy zawsze podlizuja sie czytelnikom i podjudzaja emocje motlochu. Ja zas czynie na odwrót. Zmierzam do draznienia czytelników, co czasami sklania ich do wartosciowania samodzielnego, a nie stadnego. Stronie od wyrazania pogladów dominujacych, wiec aprobowanych, wystrzegam sie spiewania w chórze. Sadze, ze jesli mój poglad nie idzie na przekór wiekszosci, znaczy to, iz jest banalny, a skoro tak, to nie warto go podawac do publicznej wiadomosci. W PRL typowa postawa politycznie niezaangazowanego liberalnego inteligenta byla niechec do instytucji cenzury. Jesli go jednak oburzyla jakas publikacja, ugodzila w jego poglad, zapominal, ze nie chce cenzury i grzmial: Jak cenzura mogla to puscic . Zdaniem takich ludzi sad powinien dzisiaj zastepowac cenzure w obronie ich niepodwazalnych gustów i mnieman. Sad chce sie bawic Ustawa prasowa powiada, ze publikacje o charakterze satyrycznym powinny byc traktowane przez prawo bardziej wyrozumiale. Sad w uzasadnieniu wyroku skazujacego powolal sie jednak na to, ze gdy prokurator odczytala glosno caly mój felieton, nikt na sali sie nie smial. Cóz to wiec pytal za satyra? Z ta chwila sad wszedl w role dobrego recenzenta, ale zlego sedziego. Czyz gdybym mial talent satyryczny, bylbym mniej winny? Czy wiec gdybym skuteczniej osmieszyl papieza, nalezaloby mnie uniewinnic? Jezeli przyjac taka wykladnie prawa, ze za satyre trzeba karac wówczas, gdy nie potrafi ona osmieszac zjawisk i ludzi, a wiec jest marna, to calkiem spore wiezienie mozna by zapelnic samymi satyrykami. Jan Pietrzak odsiadywalby w nim najwyzszy wyrok. Zaistnienie Istnieje, poniewaz mojej matce jej ginekolog odradzil trzecia z kolei skrobanke. O zaistnienie musialem juz sam zadbac. Czynilem to przez cale swoje zycie zawodowe ani sie spodziewajac, ze sad uzna chec zaistnienia jako mój motyw pisania o papiezu za okolicznosc obciazajaca. Jezeli chec wyróznienia sie, zostania zauwazonym jest zlem, to prokuratura i sad staly sie sprzymierzencami niecnoty. To dzieki nim zaistnialem w roli autora tego felietonu, gdyz nie sprawil tego mój talent, którego posiadania sad trafnie mi odmówil. Sad nie wyjasnil, czy w ogóle pochwala anonimowosc, kolektywizm, przecietnosc, szarosc, brak ambicji i nierywalizacyjne stosunki, co stawialoby go w roli wroga twórczosci, innowacji i zaczynów myslowych. Czy tez co bardziej prawdopodobne nie czynilby sedzia motywem karania wyrózniania sie podsadnego w swietosci ani jego ambicji zaistnienia w literaturze, aktorstwie, polityce, nauce, sporcie, adwokaturze. Rozumiem postawe sadu w ten sposób, ze sad pragnal potepic Herostratesa, ale nie Einsteina. Chec zaistnienia poprzez czyn zly (np. felieton kpiacy z papieza) czyni ten motywem niskim i nakazuje gorzej oceniac postepek, niz gdyby sprawca nie szukal rozglosu. Bede sie sprzeczal. Wartosciowanie, wedle którego chec zaistnienia uznaje sie za niska pobudke przestepstwa, wydaje mi sie zaprawione obluda. Zyjemy w spoleczenstwie, gdzie np. mnóstwo ludzi pcha sie na widownie tylko po to, aby ich twarz mignela w telewizji. Gotowi sa zawziecie oklaskiwac chocby i Lecha Kaczynskiego albo zasmiewac sie z przywolanego juz w tym wywodzie zalosnego Pietrzaka, aby tylko zatrzymac na sobie kamere przez dwie sekundy. Gdyby przestepstw nie popelniano z checi zaistnienia, to prosze sad o domyslenie rzeczy do konca sedziowie poszliby gromadnie na zasilek dla bezrobotnych. Zlodziej czy aferzysta pragnie co prawda pozostac anonimowy, czyli niewykryty, lecz kradnie, aby kupic auto czy modne adidasy albo kanape i tym sie wyróznic, zaistniec wprawiajac sasiadów w zawisc. Bicie i zabijanie na ogól tez jest gra ambicji. Morduje sie albo leje blizniego, zeby nie miec rogów, zdominowac zone lub antagoniste, zaimponowac ofierze i otoczeniu, wzbogacic sie, awansowac w hierarchii gangu itp. Pragnienie, zeby zaistniec, jest motywem wszystkich publikacji od publicystyki po powiesci i wiersze. W tym takze publikacji stanowiacych przestepstwo, np. zawierajacych pornografie, znieslawienie, zdrade tajemnicy. W spoleczenstwie ulozonym w szereg scigajacych sie szczurów zwierzeta apatycznie drepczace w ogonie widywane sa w sadach wylacznie w roli woznych, sprza-taczek lub protokolantek. Traktowanie zas checi zaistnienia jako pobudki niskiej chocby tylko w przestepczosci stanowi burzycielstwo calej konstrukcji kapitalistycznego spoleczenstwa. Sedzia Laskowska niczym Pol Pot uderzyla w jego istote. Credo Sw. Piotr daje do wyboru nowej duszy niebo, gdzie snuja sie aniolki z liliami pobekujac psalmy, i pieklo, gdzie wóda, dragi, dziwki, tance, balanga. Przybysz wybiera pieklo, ale trafia do kotla z wrzaca smola i wrzeszczy, ze nie takie mialo byc. To, co widziales, bylo pieklem dla ateistów, a chrzescijanie wlasnie tak je dla siebie obmyslili. Oto motywmojego antypapizmu i bezboznictwa. Podziekowanie Dziekuje wszystkim organizacjom, które skrytykowaly wyrok skazujacy stajac w mojej obronie: Miedzynarodowemu Instytutowi Prasy (IPI). Wyrok na Urbana jest naduzyciem i pokazuje, iz wladze nie potrafia zapewnic w Polsce wolnosci slowa i wypowiedzi powiedzial szef IPI Johann P. Fritz nazywajac podstawe prawna wyroku anachronizmem. Organizacji Reporterzy bez granic . Biuru ds. Wolnosci Prasy Organizacji Bezpieczenstwa i Wspólpracy w Europie (OBWE). Prezesowi Stowarzyszenia Dziennikarzy RP Jerzemu Domanskiemu, który uznal wyrok za precedensowy i bardzo niebezpieczny. Licznym gazetom, w szczególnosci Trybunie i brytyjskiemu dziennikowi The Independent . Ruchowi Spolecznemu NIE. Partii Antyklerykalnej Racja. Dziekuje takze wszystkim osobom, które stanely po mojej stronie mailujac do redakcji lub wypowiadajac sie licznie w dyskusjach internetowych. Specjalne podziekowanie skladam czlonkowi skladu sedziowskiego panu lawnikowi, który glosowal przeciwko skazaniu mnie. JERZY URBAN PS Warte jest odnotowania, ze wszystkie partie opozycyjne reprezentowane w Sejmie wyrazily aprobate dla wyroku uznajacego mnie winnym z wyjatkiem LPR uwazajacej kare za zbyt niska. PiS wyrazilo zas poglad, ze nalezaloby mnie skazac chroniac uczucia religijne, a nie papieza jako glowe panstwa. Partie lewicowe wyrazaja opinie nijakie: SLD oznajmil, ze wyrok jest wazny dla dziennikarzy. SDPL krytykuje surowosc wyroku i uznaje, ze nalezalo mnie skazac wedle innej kwalifikacji prawnej. Unia Pracy solidaryzuje sie natomiast ze skazaniem. Reakcje te dowodza, ze nie ma w Sejmie szans na nowelizacje prawa znoszaca odpowiedzialnosc karna za znieslawienie i zniewazenie glów panstw, likwidujaca przepis martwy (jestem jedynym skazanym) okreslany jako anachroniczny. W Unii Europejskiej przewaza poglad, ze ochrony swych dóbr osobistych przedstawiciele panstw winni dochodzic na wlasny wniosek przed sadami cywilnymi, a nie karnymi.
|